Na wnuczka, na policjanta i na… wizytówkę Google.

Mateusz Nowak
26.03.2020

Komentarz Grzegorza Wiśniewskiego, CEO Soluma Group.

Kreatywność wszelkiej maści oszustów nie zna granic. Gdyby tylko spróbowali wykorzystać swoje talenty w na przykład takiej branży reklamowej, to zyskalibyśmy całe zastępy świetnych copywriterów, project managerów i web designerów. Do rzeczy. Od pewnego czasu obserwuję, że ponownie uaktywnili się naciągacze, którzy wykorzystują metodę „na wizytówkę Google”. Przestrzegam przed tym zwłaszcza przedsiębiorców nie do końca panujących nad aktywnością swoich firm w Internecie oraz prowadzonymi do tej pory działaniami marketingowymi. Po szczegóły odsyłam do mojego komentarza.

Na czym polega metoda oszustwa „na wizytówkę Google”?

Wizytówka w usłudze Google Moja Firma, to dla wielu biznesów jedno z podstawowych narzędzi zapewniających im jakąkolwiek widoczność w sieci. Taka wizytówka jest świetnym rozwiązaniem zwłaszcza dla firm działających na lokalnym rynku. Może też, przez pewien czas, stanowić alternatywę dla strony internetowej. Słowem: wizytówkę Google Moja Firma warto mieć. No i wiele firm ją ma.

Założenie wizytówki jest całkowicie DARMOWE, jeśli zrobi to sam właściciel biznesu lub jego pracownik. Google nie pobiera za to żadnych opłat – ani za uruchomienie, ani za utrzymanie. Wszystko mamy za friko. Nie każdy jednak o tym wie, co bezczelnie wykorzystują oszuści.

Metody naciągaczy są bardzo różne. Poniżej opiszę te, z którymi sam się spotkałem lub spotkali się klienci Soluma Group:

  • Wyłudzanie opłaty za rzekome utrzymanie wizytówki Google Moja Firma – oszuści wysyłają do firm maile lub nawet listy z fakturą do opłacenia, co podobno ma zagwarantować utrzymanie wizytówki. Grożą przy tym, że jeśli faktury się nie opłaci, to wizytówka zostanie usunięta (co jest bzdurą i wierutnym kłamstwem).
  • Wyłudzanie opłaty za zarządzanie wizytówką – naciągacze wciskają swoim ofiarom kit, że podobno w pocie czoła „opiekowali się” firmową wizytówką, chronili ją przed spamem, zachęcali klientów do zostawiania pozytywnych komentarzy, utrzymywali kontakt z Google, aktualizowali dane i robili mnóstwo innych niestworzonych rzeczy. Oczywiście nikt im tego nie zlecał, ale wielu przedsiębiorców przytłoczonych obowiązkami może nie mieć czasu, by to analizować i po prostu opłaci fakturę (kwoty są niewysokie, oscylują wokół 100-300 złotych rocznie).
  • Wyłudzanie bardzo wysokiej opłaty za samo założenie wizytówki – takie usługi jak najbardziej mogą być i są świadczone (o czym pod koniec komentarza), ale wyłącznie na zasadach rynkowych. Oszuści natomiast straszą przedsiębiorców, że jeśli nie założą wizytówki, to np. ich strony zostaną usunięte z indeksu Google. Żądają przy tym absurdalnie wysokiej opłaty za samo założenie wizytówki w GMF, bez jej skonfigurowania i uatrakcyjnienia dla odwiedzających.

Napiszę krótko: każda z tego typu „propozycji” jest próbą oszustwa, zwykłym naciąganiem i żerowaniem na niewiedzy, często też strachu. Jeśli ktokolwiek przysyła Ci fakturę za coś, czego nie zamawiałeś, a dotyczy to jakichkolwiek usług Google, nie opłacaj takiego dokumentu.

Płatne założenie wizytówki GMF

Oczywiście każda porządna agencja reklamowa czy SEO oferuje usługę uruchomienia firmowej wizytówki w usłudze Google Moja Firma. Nie należy tego wrzucać do jednego worka z opisanymi wcześniej działaniami oszustów. Za co agencja bierze pieniądze? Raz jeszcze podkreślę: nie za samo uruchomienie wizytówki, bo to zawsze jest darmowe.

Kosztuje natomiast czas, jaki trzeba poświęcić na dobrą optymalizację wizytówki, dzięki czemu będzie ona atrakcyjna dla odwiedzających ją osób, wyróżni się na tle wizytówek konkurencji, będzie polecana przez Google internautom szukającym świadczonych przez Ciebie usług czy dostarczanych produktów. Przygotowanie takiej wizytówki potrafi zająć wiele godzin, dlatego taka usługa musi być i jest płatna.

Odróżnij więc naciąganie od komercyjnej usługi świadczonej przez profesjonalistów, wyłącznie na zlecenie klienta. Przede wszystkim staraj się też kontrolować, w jaki sposób Twoja firma jest promowana w sieci i jakie narzędzia są do tego wykorzystywane. Taka świadomość zawsze znacząco minimalizuje ryzyko padnięcia ofiarą oszustwa.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.